wtorek, 20 sierpnia 2013

W końcu się odważyłam...tak postanowiłam odnowić utracony kontakt ze swoją paczką, czas w końcu spiąć tyłek i wziąć sprawy w swoje ręce...a wczorajsze spotkanie pokazało mi że mimo iż ponad 1,5 roku miałam z nimi znikomy kontakt nie zaprzepaściło 18-nasto letniej znajomości, nadal śmieszy nas to samo, tak samo rozumiemy się bez słów,a  każda kolejna kolejna godz w ich towarzystwie to w  moim odczuciu zaledwie minuta a nawet sekunda...Teraz jestem już pewna że mam o co walczyć a raczej co odbudować,  a dodatkowo wczoraj zostałam naładowana pozytywną energią i siłą by się tym zająć;)


żytni na zakwasie z serkiem kozim,sałatą,tuńczykiem i kiełkami lucerny/ricottą i jeżynami prosto z ogródka; warzywa oczywiście z działki ;P; kawa z mlekiem

23 komentarze:

  1. Wow, jaki bogaty talerzyk:)
    A odnawianie znajomości jest fajne, sama niedawno odnowiłam znajomość sprzed pięciu lat..

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie to czytać :D A za jeżyny z ogródka to bym dużo dała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miło czytać, że wszystko się dobrze układa a ciebie wypełnia pozytywna energia :*
    smaczne, zdrowe śniadanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że postanowiłaś odnowić na nowo stare znajomości :D
    A śniadanie na bogato :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie najlepsze znajomości nigdy nie zanikną ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śniadaniowy talerz pełny pysznego zdrowia :)
    Świetnie, że masz kogoś, z kim możesz porozumieć się bez słów. Prawdziwa przyjaźń przetrwa nawet rozłąkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrafię się przełamać, zapomnieć, tkwię w przeszlosci? Po prostu coś sie wydarzylo co sciagnelo mnie w dolek totalny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję :*
    Uwielbiam Twoje kolorowe śniadanka :) Naszła mnie straszna ochota na jeżyny! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepyszne było to śniadanie! I nawet nie wiesz jak serce mi sie raduje, kiedy to czytam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. No i świetnie ;) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale kolorowo, same cuda! <3 Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję kochana :* Jest już dużo lepiej, ale to jeszcze nie to, do czego dążę. Ale w końcu się uda :* Dobrze, że Tobie zaczyna się układać! Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę jeżyn ! A koziego serka jeszcze nie próbowałam,trafia na liste zakupów koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę tych jeżyn wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, dopiero zaczynam :)
    Dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oleńko zapraszam do mnie :) Twój blog ląduje w moich ulubionych i obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ta z jeżynami podoba mi się najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń